Uroczystość Wszystkich Świętych oraz wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych to szczególne dni, które skłaniają nas do refleksji nad tajemnicą życia, przemijania i wieczności. To czas zadumy, wdzięcznej pamięci o tych, którzy odeszli, a przede wszystkim modlitwy pełnej wiary i nadziei na życie wieczne.
1 listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych, udałyśmy się na jarosławski cmentarz, gdzie w modlitwie wspominałyśmy naszą zmarłą współsiostrę. Nawiedziłyśmy również groby osób bliskich naszej wspólnocie, które odeszły już do Pana, otaczając je wdzięczną pamięcią i modlitwą.

Po południu, z różańcem w dłoniach, wyruszyłyśmy na modlitewną procesję po terenie naszego opactwa. Rozpoczęłyśmy ją w kościele, w którego kryptach spoczywają nasze siostry, a następnie przemierzałyśmy benedyktyńskie wzgórze – miejsce naznaczone wielowiekową historią, modlitwą i pamięcią o minionych pokoleniach.
Tego dnia towarzyszyła nam wyjątkowo piękna, słoneczna, jesienna pogoda. Promienie słońca przenikały przez korony drzew, a złociste liście, powoli opadające na ziemię, przypominały o kruchości i przemijaniu ludzkiego życia. W tej atmosferze ciszy, skupienia i modlitwy polecałyśmy Bożemu miłosierdziu wszystkich zmarłych, szczególnie nasze siostry, które poprzedziły nas w drodze do wieczności.
2 listopada, we wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, uczestniczyłyśmy we Mszy Świętej w kościele pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa. Po Eucharystii wzięłyśmy udział w procesji różańcowej, podczas której przy kolejnych stacjach modliłyśmy się w intencji zmarłych, powierzając ich dusze miłosiernemu Bogu.
Te listopadowe dni były dla nas nie tylko czasem wspomnień i zadumy nad przemijaniem, ale przede wszystkim okazją do umocnienia wiary w życie wieczne. Bo choć wszystko wokół przypomina nam, że ziemskie życie przemija, nasza chrześcijańska nadzieja kieruje serca ku Temu, który powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem” (J 11,25).