W adwentowym czasie przygotowujemy się do ponownego przeżycia misterium narodzenia Chrystusa, w którym objawia się miłość Boga do człowieka.
W Jezusie Bóg staje się jednym z nas, dzieli nasze radości i cierpienia, lęki i nadzieje. Zwieńczeniem Jego dzieła stanie się zwycięstwo życia i miłości.
On jest Emmanuelem - Bogiem z nami, takie jest radosne przekonanie Kościoła od samego początku, odkąd "... sławi wielką tajemnicę pobożności - Chrystusa, który objawił się w ciele..." (KKK, 463).
W Jezusie Bóg nie tylko przypomina o swoim przymierzu, ale prowadzi nasze drogi ku świętości, sprawiedliwości i pokojowi.
Jezus oczekiwany nie jest postacią z przeszłości, lecz jest światłem, które ciągle rozjaśnia drogę każdemu człowiekowi. Jezus jest blisko w każdej chwili naszego życia, zarówno w perspektywie betlejemskiej nocy, jak również w perspektywie ostatecznego przyjścia na końcu czasów.
"Lud mój mieszkać będzie w stolicy pokoju, w mieszkaniach bezpiecznych..." (Iz 32,18). O taki dar w adwentowym okresie winniśmy prosić z ufnością i włączyć się w zbawczy plan Stwórcy. Powinniśmy być apostołami pokoju, sprawiedliwości, nadziei i miłości.
Syn Boży stał się człowiekiem i w Nim człowiek stał się naprawdę dzieckiem Bożym. Chrystus jest blisko i przychodzi w mocy Ducha Świętego, aby głosić Dobrą Nowinę, ażeby leczyć i wyzwalać, aby ogłaszać łaskę i zbawienie, "ażeby w noc betlejemską rozpocząć dzieło odkupienia świata... Pan jest blisko. Przychodzi, aby nas zbawić..." (JP II 15 grudnia 1997 Rzym).
(Żródło: Niedziela.pl)
